poniedziałek, 5 maja 2014

Prolog~~




Hey Hai Hello~~! Z tej strony Nanako, która przygotowała dla Was prolog naszego pierwszego opowiadania~! Oł yesss xD Ogólnie nie wiem jak to wyjdzie ponieważ piszę shoujo po raz pierwszy tak na poważnie więc proszę o rady i wyrozumiałość :3 Co najważniejsze to wielkie podziękowania dla Haru-chan za pomoc poprawkach :3 Jednak i tak przepraszam za braki przecinków ^.^ Więc zapraszam do czytania~!

W wielkim mieście, jakim jest Tokio, znajduje się dzielnica zwana Ikebukuro. Pośród wielu ludzi kroczących po ulicach szła dziewczyna, między tymi wszystkimi ludźmi prawie niezauważalna,zwyczajna, jednak kompletnie inna. Mimo iż nie powalała urodą było w niej coś takiego co przyciągało spojrzenia wszystkich ludzi, którzy koło niej przechodzili. Długie kruczoczarne włosy sięgały jej pasa, a krótka grzywka lekko zasłaniała jej piękne szare oczy. Szare z lekkim odcieniem błękitu, przeszywały każdego co śmiał się na nią spojrzeć. Nie chciała tutaj przyjeżdżać dobrze jej było w Ameryce. Prestiżowa szkoła,  sława, przyjaciele, miała wszystko czego chciała i nie podobała jej się wizja powrotu , jednak musiała. Mimo swojej wielkiej niechęci, przyjechała aby pomóc swojemu bratu w opiece nad swoją chorą matką. Mimo iż jej brat, dość sławny w Tokio ze swoich przypałów, jest silny, nie potrafił ogarnąć opieki nad matką i jednocześnie zarabiania pieniędzy na leczenie. Kiedy tak myślała nad swoim życiem, czy to dobrze, że się urodziła czy też nie, nie zauważyła rumoru jaki powstał trochę przed nią. Tak zatopiona w swoich myślach przeszła przez ulicę i nagle koło jej głowy przeleciało coś, albo ktoś, nie potrafiła rozpoznać. Tak ją to zszokowało, że powróciła do realnego świata. Zaczęła się rozglądać co to było... i wtedy usłyszała piękny głos swojego brata.
- I-Z-A-Y-A-K-U-N~~! Nie uciekaj~!! - jeszcze nigdy nie słyszała u niego takiego tonu. Zaczęła się rozglądać za swoim bratem i kiedy nareszcie Go zobaczyła, zapiszczała ze strachu. Jej ukochany brat, zawsze w jej oczach idealny, teraz stał cały zakrwawiony z znakiem stopu w ręce. W minutę ogarnęła co się dzieje i pobiegła pomóc. 
-Shizuo~! Słyszysz mnie? No weź mnie nie ignoruj! Shizuo~! - zaczęła wydzierać się i machać w stronę starszego Heiwajimy. Coś jednak tak go zaaferowało, że nie zwracał uwagi na to co się w około niego dzieje. Dziewczyna przepchała się przez tłum gapiów i dotarła do blondyna, jednak nim się zorientowała zobaczyła, że ktoś w ich stronę biegnie. Był to dość niski osobnik płci przeciwnej, z brązowymi krótkimi włosami, w czarnej kurtce z kapturem otoczonej białym puszkiem. Jedyne to co pomyślała to " Lol co za gość przecież jest środek lata, jak on może biegać w kurtce?" I to powiedziała dziewczyna, która w środku lata chodzi w długich jeansowych spodniach w koszuli i krawacie. Zaczęła podchodzić do dwójki, jednak nim zdążyła wejść w zasięg oczu Shizuo, on złapał chudego chłopaka i rzucił nim centralnie na nią. Ciężar ciała brązowowłosego powalił ją na ziemię i zaraz po upadku poczuła straszny ból w lewej kostce.
-Nic Ci nie jest, młoda damo?- zapytał brązowowłosy młodzieniec, z nutą zmartwienia w głosie.  Podniosła głowę i spojrzała na niego. Kiedy tylko ujrzała jego twarz w pełnej krasie, oniemiała. Jeszcze nigdy nie widziała kogoś tak przystojnego. Jednak najbardziej zainteresowały ją jego rubinowe oczy. Były piękne. Jednak nie jest typem idiotki z Shoujo mangi, która  będzie się w niego wgapiała.
- Sądzę, że skręciłam kostkę - powiedziałam, bez większego przejęcia odrywając wzrok od jego oczu. Z tyłu zauważyłam dobiegającego do niej Shuzio. Kiedy nad nimi stanął, zrzucił  z niej czerwonookiego i spojrzał na nią. Zbladł i wydukał
- Kasumi co ty tu do cholery robisz?! -zawołał, kiedy tylko wypowiedział jej imię chłopak obok zesztywniał i dokładnie jej się przyjrzał uśmiechając się złowrogo.
- Jak to co?! Przyjechałam pomóc w opiece nad mamą idioto! - mimo iż Kasumi Heiwajima uważała swojego brata za ideał, nigdy nie zamierzała się do tego przyznać. Shizuo momentalnie zapomniał o tamtym chłopaku i wziął dziewczynę na ręce i skierował się do mieszkania pewnego doktorka. Mimo iż zaprzeczała i mówiła, że da radę sama pójść nie puścił jej. Obejrzała się za siebie, ponieważ poczuła na sobie czyiś wzrok. Brunet wwiercał w nią swoje pasjonujące spojrzenie, kiedy ich oczy się znów spotkały przeszył ją dziwny dreszcz, kiedy chłopak posłał jej najpiękniejszy uśmiech jaki w życiu widziała. Szybko się odwróciła i po cichu zapytała swojego brata:
-Kto to był?
-Hmmmm? Niby kto?
- Nie zgrywaj głupa! Ten chłopak z którym się kłóciłeś!
-.... A on... Nazywa się Izaya Orihara, ale radzę Ci nie zadawaj się z nim.- Nie słuchała już tego co Shizuo do niej mówił, zatopiła się w myślach o Izayi.
- Izaya Orihara, huh... -Cichutko wyszeptała.


O tag~! I oto koniec prologu, wiem... Zajebiaszczy no nie xD?! Co o tym myślicie? Piszcie komentarze~! Mam nadzieję, że się Wam spodobało~!

                                                          Pozdrowionka
                                                                            ~~Nanako~~

niedziela, 4 maja 2014

Witamy~~!

Witamy na naszym blogu "It's hard to love you, but even harder to hate Izaya". Bloga prowadzę ja Nanako i Rose. Blog ten będzie poświęcony głównie shojo, co jest dla mnie totalną odmianą ponieważ piszę yaoi xD Mimo iż nie jestem fanką shojo , to bardzo się cieszę iż Rose zaprosiła mnie do założenia z nią tego bloga. Mam nadzieję iż pokażemy shoujo z tej pięknej strony, czyli czystej i niewinnej dziewczęcej miłości do osobnika płci przeciwnej. Wiążę dość duże oczekiwania co do tego bloga i do opowiadań, które napiszę wspólnie z Rose. Jeszcze nigdy ze sobą razem nie pisałyśmy i dopiero zobaczymy rezultaty, jednak jestem dobrej myśli~! Nie mamy określonego anime, z którego będziemy pisać, jednak nasze pierwsze opowiadanie będzie się opierało na Durararze.  Nie będę już dłużej zanudza~! Mam tylko wielką nadzieję, że Będziecie nas wspierać i oczywiście, że Nasze opowiadania przypadną Wam do gusty~~!

                                                                     Pozdrawiamy~!

                                                                             ~~Nanako I Rose~~